• Wpisów: 54
  • Średnio co: 34 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 21:06
  • Licznik odwiedzin: 15 652 / 1917 dni
 
agataaa19
 
aMazing..: rozdział. 38 mega, serdecznie zapraszam:*
   Z Dedykacją dla Ani:*

Następnego dnia, po nie zbyt miłym zakończeniu. Ania nie mogła zapomnieć tego pocałunku. Niestety Łukasz nie dzwonił, nie pisał. Dziewczyna nie chciała być nachalna i postanowiła nie dzwonić, nie pisać również do niego. Czekała na krok z jego strony. Martwiła się jednak o to co pomyśleli sobie o tym jej przyjaciele i Monika. Najgorsze było dla niej myślenie o tym co zrobi Monika , gdy zobaczy ją w szkolę w poniedziałek. Dziewczyna wiedziała, że musi jutro iść do szkoły i przetrwać to co Monika wymyśli dla niej. Nagle zadzwonił jej telefon, pierwsza jej myśl była , że to pewnie Łukasz. Lecz była to Klara.
*-Słucham.*
*-Ania, co to miało być wczoraj pod MCD?*
*-yyyy, sama nie wiem. Pocałunek?*
*-Hahahahaha, zabawna jesteś. Tyle to ja też widziała, ale co jest między wami?*
*-Między nami? Nie ma w ogóle nas.*
*-Jak to?*
*-No jesteśmy tylko przyjaciółmi.*
*-A po tym wczorajszym.*
*-Właśnie po tym, nawęd nie napisał sms'a, nie zadzwonił.*
*-Ty w ogóle coś do niego znów czuje?*
*-Wiem, pomyślisz, że jestem kretynką. Ciągle powracam do miłości do niego. Ale jest tak, niestety. Gdy go widzę nie umiem skończyć się uśmiechać, gdy go nie ma trudno mi się uśmiechnąć. Przy nim jest mi dobrze, mocniej serce mi bije.*
*-To czemu mu tego nie powiedziałaś?*
*-Bałam się jego relacji. Bałam się tego co zrobi, gdy to usłyszy od mnie. Po za tym w tym wszystkim była jeszcze Monika.*
*-Była i niestety jest dalej.*
*-Że co?*
*-yyy, upss ! Nie powinnam.*
*-Klara! Mów mi o co chodzi!*
*-Ale nie mogę.*
*-Jako to?*
*-Obiecałam mu.*
*-Obiecałaś Łukaszowi, tak?*
*-Nie, Szymonowi.*
*-Powiedz mi , proszę cię chce wiedzieć.*
*-No dobrze, ale obiecaj mi, że po tym co usłyszysz nic sobie nie zrobisz i będziesz miała to gdzieś.*
*-Okey, spróbuje. No więc.*
*-No więc. Monika nie zerwała z Łukaszem.*
*-yyyyy, Jak to? Nawęd po tym co widziała?*
*-Tak. Była na niego zła, ale od razu zwaliła całą winę na ciebie. Że to pewnie ty go pocałowałaś.*
*-Co za idiotka.*
*-No i to totalna.*
*-A Łukasz?*
*-Co Łukasz?*
*-Co Łukasz na to?*
*-No nic. Pocałował ją, przeprosił, powiedział, że tylko ją kocha i poszli gdzieś.*
Dziewczyna zaczęła płakać, nie umiała się po prostu opanować. Nie mogła w to uwierzyć, że po tym jak on ją pocałował, on dalej z nią był.
*-Ania! Ania? Wszystko okey?*
*-Tak, dobrze.*
*-No, ale to nie jest wszystko.*
*-Co w tym jeszcze jest?*
*-To co mi Szymon powiedział.*
*-No więc co mów.*
*-Tylko, nie przejmuj się tym.*
*-Dobrze. Spróbuje.*
*-Szymonem rozmawiałam o tym długo wieczorem. Dziś się widział z Łukaszem.*
*-I co związku z tym?*
*-Daj mi dojść do sedna.*
*-Ok, mów.*
*-No więc Łukasz przy tym spotkaniu mu zaczął się, żalić, że on nie wie, czemu cię pocałował. Że nie chce stracić ciebie, tej przyjaźni, ale niestety Monika zakazała się z tobą przyjaźnić.*
*-Co za kretynka, jak ona tak może. Głupek z niego, że się jej słucha.*
*-No, ale słuchaj dalej.*
*-No dobra, mów.*
*-Powiedział też mu, że Moniki nigdy nie kochał, nie kocha, lecz coś do niej czuje. Że to właśnie ciebie kocham, że ty jesteś dla niego ważna. Ale nie jest gotowy, by do ciebie wrócić, ponieważ nie chce tej powtórki, tego co się kiedyś stało. Do tego Szymon dostał przed chwilą sms'a od niego, z tekstem: "Chce skończyć znajomość z Anią, nie mogę jej widywać, ani gadać z nią, muszę o niej zapomnieć. Tak będzie dla nas najlepiej, co o tym sądzisz".*
*-To się on super ma.*
*-Z pewnością, nie przejmuj się nim.*
*-Muszę, kończyć.*
*-Ale Ania, nie martw się.*
Dziewczyna się rozłączyła, zaczęła płakać. Tego dnia jej ciocia wybrała się ze znajomymi na miasto, więc nie musiała się tłumaczyć czemu płacze.

Co o tym sądzicie? Myślicie? Czy dobrze postępuje Łukasz?


dziękuje bardzo, że to czytacie.
zapraszajcie znajomych:*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego