• Wpisów: 54
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 21:06
  • Licznik odwiedzin: 16 293 / 1966 dni
 
agataaa19
 
aMazing..: 35 rozdział. :)

Wszystkie plany z rozmową z Łukaszem, prysły. Anię w drodze do domu, zawiał lekki wiosenny wietrzyk.
Lecz narządził przy tym niezłych szkut. Ania w nocy dostała gorączki i mocnego bólu głowy. Nie mogła następnego dnia iść do szkoły..

Postanowiła, że poczeka aż choroba przejdzie, w tedy gdy pójdzie wreszcie do szkoły, wytłumaczy wszystko Łukaszowi. Choroba była trzymała długo dziewczynę, przeszło jej dopiero po dwóch tygodniach.

Gdy wróciła w poniedziałek po chorobie, pierwszych przerwach nie mogła znaleźć chłopaka. Postanowiła, że porozmawia z nim na pierwszej długiej przerwie.

Gdy przerwa ta nadeszła dziewczyna, znów nie mogła znaleźć chłopaka, postanowiła więc zapytać Klarę i Szymona. Ania od dawna zazdrościła im ich pięknej miłości, tego że są tak długo razem szczęśliwi.

Dziewczyna podeszła i przywitała się z parą.
Klara(K): *-Strasznie długo cię nie było, wszystko już w porządku? Martwiłam się.*
Ania(A) : *-W jak najlepszym porządku, dziękuje, szukam Łukasza, nie wiecie gdzie jest?*
(K): *-A po co ci on?*
Szymon (Sz): *-Pewniej jest za szkołą na boisku.*
A: *-Nie ważne muszę mu coś powiedzieć dzięki.*

Niestety Klara nie zdążyła ostrzec koleżanki, przed następnym zranieniem, smutkiem, rozpaczą.
Gdy Ania wybiegła na boisko od razu z dala zauważyła Łukasza, prędko do niego pobiegła i powiedziała.

*-Łukasz, Przepraszam, za wszystko. Wreszcie zrozumiałam, że źle postąpiłam, że zachowywałam się jak kretynka. Muszę ci coś powiedzieć, strasznie ważnego i mam nadzieje, że ty będziesz czuł to samo.*
W tym momencie do Łukasza podeszła Monika i pocałowała go, na oczach Ani. Dziewczyna nie wiedziała co się dzieje i czemu ona to robi..

Gdy Monika już wreszcie skończyła, powiedziała:
*-Łukasz, Kochanie, chyba już powiedziałeś Ani*
Ł: *-MONIKA!*
A: *-Ale o co chodzi? Powie mi ktoś wreszcie?*
M: *-Bo wiesz ja z Łukaszkiem, jesteśmy teraz razem.*

Ania zaniemówiła nie wiedziała, że przez jej chorobę może się tyle zmienić. Nie wiedziała, że miłość Łukasza do niej skończy się tak szybko..
A: *-To życzę wam szczęścia, nie będę wam tu przeszkadzać i zostawię was samych.*
Po tych słowach dziewczyna odeszła, lecz Łukasz pobiegł za nią.

Ł: *-Ania, czekaj.*
A: *-Na co niby?!*
Ł: *-Na mnie, chwilka.*
A: *-A więc co?*
Ł: *-Co chciałaś mi powiedzieć?*
A: *-Już nie ważne, już za późno.*
Ł: *-Powiedz, proszę.*
A: *-Nie..*
Ł: *-Ja bym ci powiedział.*
A: *-No właśnie widzę, jak mi powiedział, że jesteś z Monią, cieszy mnie to strasznie*
Ł: *-Ale ja..*
A: *-Nie tłumacz się, twoje życie, twoje decyzję, powodzenia wam, muszę iść, wracaj do Moniki, pa.*

I dziewczyna udała się do drzwi, a potem wprost do łazienki.. W tedy wiedziała, że naprawdę go kocha, wiedziała, że zawsze będzie za nim tęsknić. Wiedziała, że to on jest jej Prawdziwą MIŁOŚCIĄ. Chodź zajętą, ale jej...


:*

I co myślicie , że wszystko się ułoży?


Dzięki , pa:*

Nie możesz dodać komentarza.